Monthly Archives: Marzec 2017

Mają rozmach…

Gmina Zabierzów za kolportaż „Dodatku do gazety Znad Rudawy” do wszystkich posesji płaci osobie fizycznej 36.720 złotych brutto! Umowa została zawarta na okres od lutego do grudnia 2017.

 

Wypis z Rejestru umów z art. 4, pkt 8 ustawy Prawo zamówień publicznych – stan na 24.03.2017

No to liczymy!

36 720 zł : 12 miesięcy = 3 060 zł brutto miesięcznie. Nie wiedząc, jaki jest nakład Dodatku zakładam, że trzeba go dostarczyć do 10 000 punktów (tzw. druk bezadresowy).

Sprawdzam na KALKULATOR POCZTA POLSKA i oto wynik:

10 000 egz. x 12 groszy (waga ulotki w przedziale ponad 5 do 10 gram) = 1 200 zł brutto / miesiąc

Porównanie: 3 600 : 1 200 = 3

Wniosek: Gmina Zabierzów przepłaca 3 – krotnie.

Bardzo proszę Elżbietę Burtan o wyjaśnienie, czy wyłoniono „roznosiciela”w trybie konkurencyjnym, czy też nikomu nie chciało się sprawdzić innych ofert? Oczywiście retorycznie, bo nie liczę na odpowiedź…

Łukasz Grzelewski

 

Nie bądź rura i nie pękaj!..

 

Przez „Błonia Zabierzowskie” – od przepompowni ścieków „Kmita”, w stronę Krakowa, biegnie wybudowany przez Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Sp. z o.o. w Zabierzowie, rurociąg kanalizacji tłocznej… I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt jego budowy z naruszeniem wszystkich możliwych przepisów prawa zarówno budowlanego, jak i  prawa własności terenu… Niewiarygodne? No to poczytajcie…

.

była sobie rura…

  • W roku 1993 Gmina Zabierzów wybudowała rurociąg sanitarno – tłoczny na terenie obecnych Błoń Zabierzowskich.
  • We wrześniu 2011, prawo do wieczystej dzierżawy terenu nabył Jacek Figiel.
  • W marcu 2012 rurociąg uległ poważnej awarii, co doprowadziło do wycieku nieczystości na prywatne grunty.
  • W maju 2012, Jacek Figiel zwrócił się do PUK o informacje w sprawie usunięcia awarii i otrzymał odpowiedź, że awaria została zlikwidowana w dniu jej wystąpienia. Zaskoczony właściciel stwierdził, że to nie możliwe, bo żadne roboty budowlane na jego terenie nie były prowadzone. Wtedy PUK poinformowało właściciela, że rurociąg został „umartwiony” (czyli całkowicie odcięty od sieci kanalizacyjnej), co nie wymagało wejścia w teren. Od tego momentu odcinek kanalizacji, wykonany przez Gminę Zabierzów na podstawie decyzji z dnia 23 sierpnia 1993r., nie stanowił już infrastruktury przesyłowej, bo przecież został wyłączony z użytku i odcięty od innych elementów sieci.

którędy płyną ścieki?!

  • 22 lutego 2013 roku, właściciel terenu otrzymał od Starosty Krakowskiego pismo, o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę dla inwestycji pod nazwą „Kanalizacja sanitarno- tłoczna (…)”. Zaskoczony, poinformował Starostę, że coś jest nie tak, bo ta inwestycja jest już dawno zrealizowana. Wtedy okazało się, że równocześnie z odłączeniem starego rurociągu, PUK bez zgody właściciela terenu, a także bez pozwolenia na budowę i w innym przebiegu niż dotąd, zbudowało nowy rurociąg polietylenowy.
  • Starosta, z przyczyn oczywistych postępowanie w sprawie budowy kanalizacji umorzył, a z początkiem kwietnia 2014 Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego (PINB) wszczęła postępowanie kontrolne.
  • W wyniku przeprowadzonej kontroli, PINB stwierdziła, że Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Zabierzowie dopuściło się samowoli budowlanej, w związku z czym nakazano rozbiórkę nielegalnie wykonanego rurociągu.
  • W styczniu 2016 wskutek skargi pełnomocnika Spółki, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, uchylił decyzję rozbiórki, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Sprawa trwa już czwarty rok i póki co końca nie widać…

chwyty poniżej pasa…

  • Kiedy okazało się, iż fakt samowoli budowlanej PUK, jest już znany organom nadzoru budowlanego, nagle Spółka rozpoczęła starania, aby przerzucić ciężar konsekwencji prawnych za swoje uchybienia, na właściciela terenu! PUK wystąpiło do Starosty Krakowskiego z wnioskiem o wydanie decyzji ograniczającej właścicielowi możliwość korzystania z nieruchomości w celu – uwaga! – wykonania rzekomego remontu rurociągu żeliwnego (A jak przecież pamiętamy, ten rurociąg został całkowicie wyłączony z eksploatacji, a nowy nielegalnie wybudowany!).
  • Z dokumentów posiadanych przez organy nadzoru budowlanego, wynika nie tylko fakt odłączenia i umartwienia rurociągu żeliwnego, lecz jego całkowitej degradacji poprzez liczne pęknięcia, rozłączenie się poszczególnych części, a nawet występujące przerośnięcia korzeniami krzewów! (to dopiero dbałość o stan techniczny!) Rurociąg ten nie mógł być przedmiotem jakiegokolwiek remontu lub prac naprawczych. Jasno widać, że celem działań podjętych przez PUK była próba uniknięcia konieczności uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę nowego rurociągu, co wiązało się przecież z koniecznością posiadania tytułu prawnego do nieruchomości, a PUK takowego tytułu w trakcie prowadzonej budowy nie posiadało!!!
  • W lutym 2016 roku, Wojewoda Małopolski odmówił udzielenia Spółce zezwolenia na zajęcie prywatnej nieruchomości, a co ciekawe w uzasadnieniu stwierdził między innymi:

Jak wynika ze zgromadzonych dokumentów, w tym pism wnioskodawcy, przedmiotowy rurociąg nie uległ nagłemu uszkodzeniu w ostatnim czasie, lecz jego obecny stan techniczny, powodujący, iż nie nadaje się on do przesyłu ścieków trwa niezmiennie i nieprzerwanie już od roku 2012, kiedy na skutek awarii, został on wyłączony i umartwiony.

czyja jest rura?..

  • PUK Sp. z o.o. jako swój tytuł w stosunku do rurociągu żeliwnego wskazuje na umowę z dnia 30 kwietnia 2001, zawartą z Gminą Zabierzów. Jednak umowa ta winna być zawarta z podpisami notarialnie poświadczonymi. Tak się jednak nie stało i jak dowodzi właściciel terenu, umowa jest nieważna z mocy prawa. Czyli PUK nie posiada żadnego tytułu prawnego do obiektów i urządzeń, gdyż własność przedsiębiorstwa w świetle prawa nadal przysługuje Gminie Zabierzów. Z tego też względu, po odłączeniu i umartwieniu starego i uszkodzonego rurociągu żeliwnego, od roku 2012 stał się on częścią nieruchomości Jacka Figla.

prawo budowlane…

Wykonywanie robót budowlanych z naruszeniem art. 48 jest – zgodnie z art. 90- przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″. Późniejsza legalizacja samowoli budowlanej, czy nawet rozbiórka obiektu budowlanego wybudowanego bez wymaganego pozwolenia, nie zwalnia wykonawcy robót budowlanych od odpowiedzialności karnej.

.

Kanalizacja działać musi! Nikt tego faktu negować nie zamierza. Bolesne jest jednak to, że instytucja publicznego zaufania, jaką jest Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Zabierzowie, działała z naruszeniem prawa – w cudzym terenie, bez stosownych pozwoleń i robi wszystko, żeby nie przyznać się do tego faktu. Jak zatem prosty mieszkaniec może mieć zaufanie do takiej instytucji?..

Łukasz Grzelewski

Wspieramy sąsiadów…

5 marca na wniosek Zarządu Spółki MPL w Balicach rozpoczął się cykl spotkań z mieszkańcami sołectw przylegających do lotniska, w sprawie rozbudowy pasa startowego. Poniżej przytaczam pełne nagranie ze spotkania. Dodam, że zainteresowane pomimo niedzielnej pory obiadowej (14.00) było olbrzymie – sala gimnastyczna szkoły podstawowej w Balicach zapełniła się w całości. Przybyli mieszkańcy Balic, Szczyglic, Aleksandrowic i Rząski oraz wielu Radnych Gminy Zabierzów (Przewodnicząca Maria Kwaśnik, Radni Dorota Kęsek, Katarzyna Zielińska, Edward Rogóż). Dyskusja trwała dobre 3 godziny: mieszkańcy próbowali się dowiedzieć jak zmienią się warunki ich życia i czy rozbudowa nie zagrozi budynkom, a wartość nieruchomości nie spadnie… Z wypowiedzi przedstawicieli portu lotniczego dało się odczuć, że rozwój lotniska w formie przyjętej przez Spółkę jest praktycznie przesądzony… Nie potrafili oni też odpowiedzieć na pytanie, jak rozbudowa zmieni obszar oddziaływania lotniska na najbliższe otoczenie, co tak na prawdę dla mieszkańców jest najważniejsze…

Lotnisko musi się rozwijać i nikt tego faktu nie neguje, ale jaki cel mają konsultacje z mieszkańcami i wypełnianie ankiet w momencie, kiedy decyzje zostały już podjęte? Czy to nie są działania pozorowane – uspokajanie własnego sumienia? A może coś da się jeszcze zmienić?..

Wyobraźmy sobie, że idziemy do kogoś do jego domu, zajmujemy środkowy pokój i o godzinie 20.00 informujemy właścicieli, że o 21.00 organizujemy imprezę. I tak właściwie… to chcieliśmy ich tylko poinformować, że zastanawiamy się czy na całonocnej imprezie tańczyć i śpiewać, czy puszczać głośną muzykę z radia. Zapewne oba rozwiązania nie przypadłyby właścicielowi do gustu…

Niestety rozbudowa pasa startowego coraz bardziej zaczyna przypominać tę sytuację. Konsultacje to przecież zasięganie opinii i dialog, który ma dać wymierny efekt i skutkować poprawą życia mieszkańców. Nie jest to w żaden sposób tożsame z przekazywaniem informacji o podjętych przez MPL działaniach…

Łukasz Grzelewski