Monthly Archives: Sierpień 2017

10 …

 

Redaktor naczelny – Witold Ślusarski, w ostatnim numerze Znad Rudawy (nr 06/2017), na stronie 1 zamieścił „niewinny” tekścik niejakiego „wś”…. ot, takie „coś o niczym”:

Nie miejmy złudzeń – autor próbuje w sobie tylko charakterystyczny sposób, snuć  przypowieść o obecnej sytuacji w Radzie Gminy Zabierzów (stąd pewnie liczba 10 i określenie „grupa”). Podejmuje próbę deprecjonowania wszystkich, niezwiązanych (co wg niego karygodne!) z Elżbietą Wielką. Na końcu autor poucza wszystkich wątpiących, że każdego, kto ośmieli się płynąć pod prąd, czeka sroga kara – samotność! Denerwujące jest, że w jedynej Gminnej gazecie, publikowane są za nasze pieniądze takie pierdoły , ale o tym innym razem…

.

Kontynuując, nikt przy zdrowych zmysłach (oprócz wąskiego grona zainteresowanych i samego autora), czytając tę „światłą” dykteryjkę, nie miałby zielonego pojęcia o co idzie, ale nasz „mistrz ciętej riposty”, niedoceniony „wś”, „Machiavelli Ratusza”, „Kardynał Richelieu Zabierzowa”, „człowiek o tysiącu twarzy”, „nadzieja światowego dziennikarstwa”, „obrońca monarchii”, „gminny Wernyhora” (kto nie wie o kim piszę, prawdopodobnie nigdy nie był w Zabierzowie 😉 nie byłby po prostu sobą, gdyby nie pierdyknął (przepraszam!) czegoś takiego, co osłabi (na szczęście tylko według niego) „wrogów systemu”, „złych wywrotowców”, „zazdrośników”, czyli ogólnie rzecz ujmując – przeciwników miłościwie nam panującej… Amen

.

Dlatego dla równowagi, a także korzystając z chwili wolnego czasu, pozwoliłem sobie na napisanie drugiej części tej przypowieści, która jest znacznie bliższa memu sercu i nie kryję, że pokładam głęboką wiarę w jej spełnienie…

 

Ten sam znany rzeźbiarz, widząc, że została mu tylko „Samotność„, wyrzeźbił drugi komplet – również dziesięciu (!!) figurek. Ponownie nazwał je: grupą. Niestety nikt ich nie chciał kupić, bo miały jedną, zasadniczą wadę: były identyczne.

Stały sobie na półce równo jak żołnierzyki, a na dodatek jak się choćby jedną popchnęło, to wywracały się jak na komendę – wszystkie! Były takie szare i nijakie, że mistrz w ogóle nie miał ochoty na nie patrzeć, a co dopiero każdą z osobna nazywać.

Więc figurki nieudanej serii, skończyły jako przyciski do papieru. Nie próbował ich poprawiać bo wiedział, że są beznadziejne.

Napięcie figurek rosło i rosła też frustracja, że przecież takie „ważne” zadania pełnią dla mistrza, że są zawsze razem, że z całych sił trzymają papier, a on nawet ich nie zauważa. Nie wiedziały, że mistrzowi wcale na nich nie zależy, bo w każdej chwili może sobie wyrzeźbić nowe… Od tego napięcia i smutku, figurki zaczęły pękać i niszczeć, aż rozpadły się zupełnie i została po nich mała kupka pyłu. Wtedy dopiero mistrz zorientował się, że jest już stary, a do tego zupełnie sam…

Nie mógł już rzeźbić, ale przypomniał sobie o ostatniej figurce, która mu została jeszcze z poprzedniej serii – o „Samotności„.

Kiedy ją odnalazł, na tej najtwardszej i najlepiej wykonanej rzeźbie, z zupełnie niewyjaśnionych przyczyn widniał napis: „Nadzieja„…

.

Wszystkim „mistrzom”, ze szczególnym uwzględnieniem „mistrzyń” poświęcam…

Łukasz Grzelewski

Uderz w stół, a Sołtys się odezwie…

W ostatnim numerze „Znad Rudawy”(art. XIII dni Zabierzowa, str.14/15), raczył mnie wywołać do tablicy Sołtys Zabierzowa – Pan Wiesław Cader. Co prawda moje nazwisko (choć nie wiem dlaczego) nie padło, ale Generalnie rzecz ujmując i nie zagłębiając się w szczegóły, chodzi o moją krytykę Strefy VIP na tegorocznych „Dniach Zabierzowa”. Nie wiem, czy miłośnicy tworzenia takich enklaw (do których najwyraźniej zalicza się Pan Cader)  nie wiedzą o co mi chodzi, czy udają, że nie wiedzą. Dlatego wyjaśniam:

  1. Nie mam nic przeciwko uhonorowaniu osób określanych jako VIP (co by to nie znaczyło) poprzez goszczenie ich darmowym jadłem i napojem, bez względu na ich płeć, kolor skóry, wyznania czy poglądy polityczne…
  2. Nie rozumiałem, nie rozumiem i zapewne nie zrozumiem nigdy idei rozwiązania stosowanego w naszej Gminie Zabierzów, polegającego na tworzeniu „FIZYCZNIE WYDZIELONYCH PRZESTRZENI DLA OSÓB OKREŚLANYCH JAKO VIP, Z ODDZIELNĄ KUCHNIĄ, OBSŁUGĄ KELNERSKĄ, ZAPLECZEM”, etc.
  3. Ilekroć będzie organizowana taka strefa – będę to chore zjawisko piętnował na wszystkie możliwe sposoby i przy pomocy wszelkich środków przekazu.

.

A teraz chciałbym podziękować Panu Caderowi, za zwrócenie mojej uwagi na jeszcze jedną, conajmniej dziwną sytuację.

Szanowny Sołtysie Zabierzowa! Raczył Pan wyrazić się – jak mniemam o mnie:

Usiadł sobie „chłopina” w miejscu, z którego w ogóle nie było widać sceny, ale za to doskonale było widać strefę VIP (…) Z zaciętą miną, ponurą twarzą cierpliwie kombinował, co by tu można było skrytykować, co obsmarować…

No i tu się Pan myli, Panie Sołtysie Zabierzowa! Bo jeżeli moja mina rzeczywiście była ponura (choć jak Pan widział, siedziałem z przyjaciółmi i doskonale się bawiłem…) to dlatego, że miejsca siedzące dla mieszkańców – na których siedzieliśmy pomimo zaproszenia do Pańskiej Strefy VIP – były tak „fantastycznie” przez organizatora rozmieszczone, że widziałem tylko VIP-owski bufet i plecy Pańskich gości. A kombinowałem, jakby tu nie wstając, zobaczyć coś na scenie. Przepraszam, że zapytam, ale pisząc że:

… karczek był wyjątkowo pyszny (…) każdy go może pokosztować, (…) wystarczy przelać na konto SCKiPGZ odpowiednią kwotę (?) …

dobrze widział Pan scenę? Bo ja w ogóle!!! I dobrze Pan wie, że CHCĄC SIEDZIEĆ, TYLKO ZE STREFY VIP MOŻNA BYŁO ZOBACZYĆ CAŁĄ SCENĘ.

Jak to Pan, Panie Sołtysie napisał na zakończenie swojego odkrywczego wywodu? Aha!

Pozdrawiam Pana serdecznie, życzę zdrowia i uśmiechu.

Z mieszanymi uczuciami, ale zawsze z poważaniem

Łukasz Grzelewski

„wielowątkowa” trybuna…

*

7 sierpnia wysłałem pytanie do Elżbiety Burtan – wójta Gminy Zabierzów

(w trybie dostępu do informacji publicznej).

*

Mój wniosek dotyczył sprawy nieszczęsnej barierki

na NOWYCH trybunach stadionu „ORLĘTA RUDAWA”,

przez którą – jak wszyscy wiedzą – nie widać części boiska…

*

21 sierpnia – czyli w ostatnim (czternastym) dniu,

kiedy upływał termin udzielenia odpowiedzi,  dostałem pismo (o hosanna!!!)…

*

Jednak nie było w nim odpowiedzi na moje pytania, a jedynie informacja,

że sprawa okazała się tak skomplikowana (zawsze tak mam) i wielowątkowa (???),

że raczono łaskawie przesunąć termin odpowiedzi na… 2 października!!!

*

Inny by się załamał, jednak ja naprawdę wdzięczny jestem,

że termin dotyczy bieżącego roku…

*

Co do „WIELOWĄTKOWOŚCI” sprawy wadliwie wykonanych trybun w Rudawie…

no cóż, trzeba przytoczyć Panie Sekretarzu za encyklopedią PWN:

*

wątek: rozwijający się w czasie logiczny ciąg myśli, słów lub wydarzeń.

*

Według mnie jest jeden wątek: wadliwie zaprojektowanych, wykonanych i odebranych trybun…

tylko może nie wiadomo w której szafie tego wątku szukać?.. 😉

*

*

Poniżej zamieszczam oba dokumenty i życzę zarówno Elżbiecie Burtan, jak i Panu Wicewójtowi,

Sekretarzowi Gminy Zabierzów i wszystkim Kierownikom,

poczucia dobrze spełnionego obowiązku i wielu sukcesów zawodowych…

*

Łukasz Grzelewski

P.S. Ja mam „CZAS” – poczekam…

*

*

 

 

 

 

VIP….

Chyba Pani Aleksandry Małek nie przekonam, że wydzielona Strefa VIP na imprezach za publiczne pieniądze to „obciach”
Izolacja od mieszkańców, oddzielna kuchnia, obsługa kelnerska (!), to naprawdę kiepsko wygląda…
20 sierpnia zapraszamy do Pisar na Gminne Dożynki…
Foto relacja (ze szczególnym uwzględnieniem Strefy VIP) na naszej stronie w poniedziałek 😉

.

 

Pełna treść ogłoszenia na stronie Zapytanie – Dożynki 2017 – Pisary.

Ja siedzę……….. komisja też powinna siedzieć…

Dość niecodzienne wyznanie, można było usłyszeć z ust radnego Wiesława Czajowskiego – nomen omen Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej i człowieka bezpośrednio odpowiedzialnego za przygotowanie wniosku o udzielenie absolutorium wójt Elżbiecie Burtan – podczas czerwcowej sesji Rady Gminy Zabierzów. Komentarz zdaje się być zbyteczny, więc zapraszam na krótki materiał filmowy…

.

.

 

 

Łukasz Grzelewski