Bolechowice na sprzedaż?..

HK„Na południe od krawędzi drogi powiatowej nr 2128K, w bezpośrednim sąsiedztwie tego szlaku znajduje się będąca własnością Gminy Zabierzów, pochodząca z mienia wiejskiego wsi Bolechowice prawie 8,5 hektarowa działka gruntu oznaczona nr 705/1. Starsi mieszkańcy wsi pamiętają czasy, gdy na działce tej wypasano krowy, a dzieci i młodzież na trawiastej murawie rozgrywała mecze piłki nożnej. Potem gmina wydzierżawiła grunt osobie fizycznej, dzierżawca zaś zaorał łąkę i po dzień dzisiejszy uprawia grunt rolniczo.

Od wielu lat władze gminy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczały działkę na cele sportu i rekreacji. Również w obecnie obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym przez radę gminy Zabierzów w 2000 roku działka położona jest w terenach sportu i rekreacji z podstawowym przeznaczeniem pod lokalizację urządzeń i obiektów sportowych i rekreacyjnych. Można się domyślać, że ówcześnie rządzący gminą, mając na uwadze interes mieszkańców, rezerwowali te tereny na cele publiczne związane z realizacją zadań własnych, jakie nakłada na gminę ustawa o samorządzie gminnym, bo jakiż inny powód skłonił by włodarzy gminnych do takiego przeznaczenia tego terenu.

W styczniu 2013 r. Gmina przystępuje do zmiany planu dla południowej części Bolechowic. Wójt gminy opracowuje i podaje do publicznej wiadomości koncepcję planu. W koncepcji proponuje przeznaczyć całą 8,5 ha działkę gminną 705/1 na tereny pod produkcję i usługi! Takie zagospodarowanie oznacza możliwość lokalizacji m.in. obiektów produkcji, wytwórczości, przetwórstwa, obiektów magazynowych, składów, hurtowni, obiektów usług komercyjnych oraz stacji paliw. W Bolechowicach zawrzało. Propozycja wójt spotkała się z ostrą negatywną opinią mieszkańców. Ponad dwieście osób w proteście składa do miejscowego planu wnioski o przeznaczenie całej działki wyłącznie na sport i rekreację oraz usługi publiczne. Mieszkańcy chcą przeznaczyć całą działkę na lokalizację m.in. obiektów oświaty, kultury, zdrowia i opieki społecznej oraz urządzeń i obiektów sportowo-rekreacyjnych. Co ważne, w uzasadnieniu wniosku dowodzą, że proponowane przez wójta przeznaczenie działki na cele produkcyjno-usługowe jest niezgodne ze Studium Uwarunkowań i Zagospodarowania Przestrzennego Gminy, który to dokument stanowi podstawę do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Wniosek do planu składa także Henryk Krawczyk działając jako sołtys wsi Bolechowice. Treść jego wniosku różni się jednak diametralnie od wniosku złożonego przez mieszkańców. Sołtys wnosi o przeznaczenie działki gminnej nr 705/1 pochodzącej z mienia wiejskiego na budowlaną z zapisem planu MU (mieszkaniówka i usługi). Wniosek nie zawiera żadnego uzasadnienia, trudno zatem zrozumieć, czym kierował się sołtys podejmując takie działanie. Czyje interesy reprezentował i kto upoważnił go do takiego działania? Zgodnie ze Statutem sołectwa wyrażanie opinii we wszystkich istotnych dla sołectwa sprawach, w szczególności dotyczących planów zagospodarowania przestrzennego w części dotyczącej sołectwa należy do wyłącznej właściwości Zebrania Wiejskiego.

Czy zatem wniosek sołtysa poprzedzony był odpowiednią uchwałą Zebrania Wiejskiego? Pikanterii sprawie dodaje fakt, że gmina początkowo nie chciała ujawnić kto złożył ów wniosek. Udostępniając jego kopię w trybie dostępu do informacji publicznej usuwała dane osobowe oraz podpis wnioskodawcy. Kopię wniosku złożonego przez sołtysa udostępniła dopiero wówczas, gdy jeden z mieszkańców udowodnił gminnym urzędnikom, że dane osoby publicznej – a taką jest między innymi sołtys – nie są chronione ustawą o ochronie danych osobowych.

Jest styczeń 2014 r. Wójt gminy Elżbieta Burtan przystępuje do rozpatrzenia wniosków złożonych do miejscowego planu dla południowej części Bolechowic. Wydawałoby się, że w demokratycznym państwie wójt kierował się będzie zdaniem większości mieszkańców. Dzieje się jednak inaczej. Wójt proponuje „salomonowe wyjście”. Uwzględnia wniosek mieszkańców tylko w części zachodniej działki (na dzień dzisiejszy bez drogi dojazdowej), a wniosek sołtysa w części wschodniej (przylegającej bezpośrednio do drogi), argumentując taką decyzję sprzecznością wniosku mieszkańców z wnioskiem sołtysa, w którym, tu cytat:
„…właściciel nieruchomości, reprezentujący swój interes prawny, wnosi o zabudowę mieszkaniowo-usługową,”. O co w tym wszystkim chodzi? Czy gmina próbuje wprowadzić mieszkańców w błąd? Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe sołtysa i możemy potwierdzić, że nie jest właścicielem działki 705/1. Jej właścicielem była i nadal jest gmina, ta zaś niezależnie od tego, że posiada osobowość prawną jest przecież wspólnotą mieszkańców.

Tak naprawdę władze gminy są zarządcami naszego wspólnego majątku i za nasze pieniądze powinny tym majątkiem zarządzać jak najlepiej. Zarządzać w naszym, czyli mieszkańców interesie. Dlaczego zatem wójt nie realizuje postulatów większości? Przecież działka nr 705/1 to jedyny w Bolechowicach jeszcze nie zagospodarowany gminny teren o takiej powierzchni przeznaczony na sport i rekreacje. Komu oprócz sołtysa i pani wójt zależy na tym, aby na terenie tej działki powstały budynki mieszkalne oraz hurtownie, obiekty magazynowe, usługowe i po co gminie takie tereny? Przecież gmina nie prowadzi działalności gospodarczej, zaś w katalogu zadań własnych gminy próżno szukać zadań polegających na budowie takich obiektów.
Chcemy, żeby jak najwięcej mieszkańców Bolechowic aktywnie włączyło się w prace nad planem. Prosimy o publikację tej informacji w Państwa gazecie.”

Na prośbę mieszkańca Bolechowic, publikujemy ten materiał w całości z zachowaniem anonimowości jego autora. Procedura planistyczna związana z opracowaniem planu zagospodarowania przestrzennego dla „południowej” części Bolechowic trwa. Jak informuje wójt, wyłożenie projektu planu do publicznego wglądu nastąpi prawdopodobnie na przełomie II i III kwartału br. Będziemy przyglądać się tej sprawie i informować Państwa o nowych faktach na łamach naszego pisma.