Ruina

kochanów1

Kochanów – Willa wpisana do rejestru zabytków. GRATULACJE DLA SAMORZĄDU X-lecia!!!

AVATAR

„Czy ruina jest jeszcze zabytkiem?” Artykuł o takim tytule można przeczytać na stronie 2 majowego wydania miesięcznika „Znad Rudawy”. Nie wiemy kto jest jego autorem, gdyż skrywa się pod tajemniczymi  inicjałami „W.Ś.”, ale nie o ustalenie personaliów tutaj chodzi.

Po pierwsze, chcąc się rzetelnie przygotować do pisania tego artykułu, sięgnąłem do ustaw i rozporządzeń wszelakich, po przeczytaniu których informuję uprzejmie, że z całą pewnością każda „ruina” wpisana do rejestru zabytków nieruchomych jest niezmiennie nadal zabytkiem! I jest nim dotąd, dopóki z tegoż rejestru nie zostanie wykreślona. Mało tego, przez cały czas swojego nędznego (jak w przypadku Willi w Kochanowie) żywota, musi być utrzymywana, naprawiana i rekonstruowana przez jej właściciela.

Po drugie, zadając sobie trochę trudu, postanowiłem zasięgnąć informacji u źródła, czyli Urzędu Gminy Zabierzów – reprezentującego właściciela Willi. To, co udało mi się ustalić pozwolę sobie porównać z wycinkami wspomnianego wyżej artykułu:

Znad Rudawy:
„Stan budynku jest praktycznie taki, iż trzeba byłoby wymienić ok.80% substancji, która nie dość, że w opinii różnych komisji i znawców przedmiotu jest ruiną nie do odtworzenia, to jeszcze stan prawny budynku też jest mglisty…”

 Urząd Gminy zaprzecza:
Gmina Zabierzów jest właścicielem obiektu wpisanego do rejestru zabytków nieruchomości Województwa Małopolskiego (nr A-662 z 28.09.1993r.), zlokalizowanego na działce nr 104 w Kochanowie gm. Zabierzów”.

…Jak widać wcale nie taki mglisty ten stan prawny… A co do stanu technicznego, przeglądałem jedyną istniejącą dokumentację opracowaną w roku 2011,   zawierającą inwentaryzację oraz wnioski konserwatorskie. Nie ma tam żadnej wzmianki o zniszczeniu 80% substancji. Stan budynku Willi określono jako zły. Projekt wyraźnie wskazuje na możliwość rekonstrukcji budynku.

 ***

Znad Rudawy:
Kilka razy próbowano już sprzedać tę willę, ale nie znalazł się żaden nabywca,(…)”.

 Urząd Gminy zaprzecza:
„W ostatnich ośmiu latach Gmina nie podejmowała próby sprzedaży zabudowanej działki nr 104 położonej w Kochanowie.”

Oczywiście w kwestii szans na sprzedaż trzeba się zgodzić, że tylko przysłowiowy samobójca kupiłby budynek w takim stanie. Jednak opłakany stan w głównej mierze budynek zawdzięcza właścicielowi, więc koło się zamyka…

***

Znad Rudawy:
„Wygospodarowane przez gminę środki na ratowanie czegoś, co może później okazać się własnością rodziny Lubomirskich jest sporym ryzykiem.”

 Urząd Gminy zaprzecza:
„Urząd nie odnotował wniosków zmierzających do odzyskania nieruchomości obejmującej zabudowaną działkę nr 104 położoną w Kochanowie, przez spadkobierców jej poprzednich właścicieli lub innych osób fizycznych czy też  prawnych.”

…Cóż, ryzyko istnieje zawsze… Na przykład król Szwecji mógłby upomnieć się o Wawel, ale mimo tego, przecież cały czas go rekonstruujemy i rewaloryzujemy.

Martwi mnie natomiast odpowiedź Urzędu Gminy w kwestii podejmowania prac zabezpieczających i konserwatorskich z których wynika że: „Prac konserwatorskich sensu stricte, uzgodnionych i zatwierdzonych decyzją konserwatorską nie wykonywano. W roku 2005 wykonano natomiast pewne prace zabezpieczające i wzmacniające przy schodach zewnętrznych i więźbie dachowej: doszczelniono pokrycie dachowe, szczególnie wokół obróbek kominowych, oraz dokonano zaślepienia powstałych w   elewacji szczelin celem zapobieżenia nawiewaniu śniegu i dostawaniu się  wód opadowych.”

…Ostatnie prace przeprowadzono 10 lat temu! Nieładnie…

I jeszcze jedna sprawa. Proszę nie łączyć w żaden sposób sprawy braku świetlicy sołeckiej, ze sprawą nieremontowanego budynku Willi. Powiem więcej – brak remontu Willi wpływa bezpośrednio na brak świetlicy, bo w istniejącym stanie technicznym praktycznie nie ma możliwości sprzedania Willi, ani przeznaczenia jej na potrzeby Sołectwa!

P.S. Poniżej pełna treść korespondencji z Urzędem Gminy.

kochanów_odpowiedzi

Łukasz Grzelewski